Recenzja

Jednobitowa groza – pierwsze wrażenia z World of Horror

Cóż, w tej grze musisz uratować świat przez zagładą. Było? Oczywiście, ale na pewno nie w takiej odsłonie! Jeśli lubisz zagadki detektywistyczne, jesteś fanem twórczości Junjiego Ito albo po prostu przepadasz za klimatycznymi grami indie – koniecznie sprawdź demo World of Horror!

Akcja gry toczy się w latach 80. XX wieku. Mieszkańcy małej, nadmorskiej japońskiej miejscowości są terroryzowani przez obrzydliwe monstra. Ponadto, w okolicy dochodzi do serii tajemniczych, mrożących krew w żyłach zbrodni. Wszystko wskazuje na to, że niedługo ma spełnić się przerażająca przepowiednia – starożytne bóstwo zbudzi się ze snu i ześle zagładę. Gracz nie wciela się jednak w superbohatera, który w blasku chwały pokona całe zło. Grę cechuje wyjątkowo mroczny, fatalistyczny klimat. Od początku wiemy, że tak naprawdę nie da się zapobiec klątwie. Możemy jedynie starać się pozostać przy zdrowych zmysłach [sic!] i maksymalnie opóźnić koniec świata, poprzez… rozwiązywanie zagadek paranormalno-kryminalnych.

Każdy tworzy swoją historię

Do wyboru mamy kilka młodych postaci ze zróżnicowanymi charakterami, umiejętnościami i statystykami. Potem gracz podejmuje wyzwanie, z przyjściem którego starożytnego bóstwa chce się zmierzyć. Na koniec pozostaje tylko dobrać sobie back-story (dodatkowe utrudnienie, które będzie nam uprzykrzać rozgrywkę) i jeden z trzech poziomów trudności. Możemy ustawiać dowolne kombinacje, ponieważ wszystkie składniki są niezależne od siebie. Ile możliwości czeka na gracza! W szczególności zachwyceni będą fani kultowych mang autorstwa Junjiego Ito i pisarstwa Howarda Phillipsa Lovecrafta, ponieważ gra jest swoistym hołdem dla ich twórczości i w dużym stopniu do niej nawiązuje (nawet sam tytuł jest zapożyczony z serii krótkich komiksów grozy autorstwa japońskiego mistrza horroru).

Porównanie grafiki z gry "World of Horror" i kadru z komiksu J. Ito "Ribs Woman", przedstawiającej kobiece monstrum z dziesiątkami wszczepionych żeber.
Bezpośrednie nawiązanie do twórczości J. Ito – porównanie z kadrem komiksu

Co się tutaj wyprawia?!

Gameplay jest naprawdę wyjątkowy. Gra jest pełna aluzji i łączy w sobie tyle różnych gatunków, że trudno ją w prosty sposób opisać. Na pewno czerpie dużo z tradycji wczesnych gier tekstowych i przygodowych. Na ekranie nie dzieje się nic dynamicznego – gracz przesuwa tylko widok menu, ekwipunku i lokacji. Cała historia wydaje się rozwijać na planszach, a może właśnie – na kartach? Coś z tym jest na rzeczy, w końcu sam twórca określa grę jako „karcianą”. Widnieją na nich również zaklęcia, przedmioty itp., ale nigdy nie pomyślałabym, że można by zaklasyfikować tę grę w taki sposób. W kolejnych wersjach jednak, karciana mechanika jest rzeczywiście wyraźnie rozwijana.

Do tego należy dodać elementy RPG, postaci bowiem posiadają statystyki (do modyfikowania), które mają niebagatelny wpływ na to, jak potoczy się fabuła. A ta rozwija się poprzez przeszukiwanie kolejnych miejsc, zbieranie poszlak i podejmowanie odpowiednich działań, a także wybieranie właściwych kwestii dialogowych. Każda akcja i decyzja zmieniają nasze statystyki i/lub przyspieszają/opóźniają nadchodzącą zagładę. Jakby tego było mało, podczas śledztwa natrafiamy na monstra, z którymi mierzymy się w potyczkach, których mechanika oparta jest na… rzutach kośćmi. Ich wyniki modyfikujemy przedmiotami i zaklęciami z kart. Wiem, że to wszystko wydaje się okrutnie skomplikowane, ale samo odkrywanie kolejnych opcji i elementów jest przyjemną odmianą od gier, w których gracz jest prowadzony za rączkę od samego początku.

Screen z gry "World of Horror": widok karty z zaklęciem, głównego menu i statystyk postaci.

Ciemno, dziwnie, tajemniczo

Największą zaletą World of Horror jest klimat, budowany przez jednobitową muzykę i oprawę graficzną. Wywołuje to ciarki na plecach – gra świetnie wpisuje się w modę na przerażającą stylizację programów z czasów pierwszych Macintoshy. Zagadki, które próbujemy rozwikłać, obfitują w ilustracje gore i obrzydliwe, przerażające opisy. Nie jest to gra, która uraczy nas screamerami czy stresującymi ucieczkami przed potworami. Gracz może nie odczuwa strachu, ale jest naprawdę zaniepokojony. Cała gra jest doskonale spójna stylistycznie i niezwykle immersyjna. Rzeczywiście musiałam postarać się, by nie zwariować przy wielogodzinnym głowieniu się, a przede wszystkim by nie oszaleć… z zachwytu! Do ostatecznej wersji jeszcze daleko, więc trudno jednoznacznie ocenić grę, jednak pewne jest, że pod względem graficznym i stylistycznym to małe dzieło sztuki. Każdy fan horrorów, a w szczególności tych autorstwa Ito, będzie oczarowany.

Uważaj, bo cię pochłonie

Nie ma wątpliwości, że gra jest nastawiona na wielokrotne rozgrywanie w różnych konfiguracjach. Dociekliwi gracze, którzy z zamiłowaniem kolekcjonują wszelkie zakończenia i osiągnięcia, z pewnością mają zapewnioną zabawę na długi czas. Jedna zła decyzja, zbyt niski poziom statystyk czy brak jakiegoś przedmiotu nie pozwalają rozwikłać pojawiających się zagadek. Niewątpliwie, by ukończyć grę w stu procentach, będzie potrzebne wiele, wiele godzin. Demo World of Horror jest co prawda krótkie, ale jego forma wyraźnie to zapowiada. No cóż, gra opierająca się na kryminalnym śledztwie powinna skłaniać do dociekliwości.

Zbliża się koniec świata!

Gra jest póki co w fazie testowej i pomimo błędów (które zresztą są na bieżąco korygowane) już można stwierdzić, że będzie wyjątkową pozycją. Co ciekawe, jej autorem jest tylko jedna osoba – Paweł Koźmiński, ukrywający się pod pseudonimem „Panstasz” (lub „Pan Staszek”). Wersję demonstracyjną można pobrać ze strony twórcy. Jest bezpłatna, ale przy pobieraniu można wpłacić dotację – do czego oczywiście zachęcamy! Dodatkowo twórcę można „pospieszać” i pomagać mu poprzez wyłapywanie wszelkich błędów, proponowanie rozwiązań oraz podsuwanie pomysłów na specjalnym kanale na DiscordzieZ ogromnym zaciekawieniem czekamy na ostateczną wersję – tym bardziej że gra pojawi się w serwisie Steam przez Green Light.

Więcej w Recenzja
lemuria
Czy uda Ci się odkryć tajemnicę statku Lemuria?

Lemuria: Lost in Space to kosmiczna opowieść o zaginionym statku kosmicznym i tajemniczych wydarzeniach, które miały miejsce na jego pokładzie....

Zamknij