Felieton Publicystyka

KURSK – co tam słychać u Jujubee?

W tym roku na Poznań Game Arena mogliśmy zobaczyć ponad 130 polskich gier. Zdecydowana większość była pokazywana na ogólnodostępnych stoiskach w pawilonie gier indie. Jednak jedno studio się wyłamało i przygotowało stanowisko tylko i wyłącznie dla mediów.

Było to studio Jujubee – twórcy Realpolitiks i bardzo ciekawie się zapowiadającego Kurska. Wpadliśmy do nich z wizytą, żeby wypytać o ten drugi, lekko kontrowersyjny tytuł. W małym pomieszczeniu na środku pawilonu gier indie można było zaznać trochę spokoju. Zostaliśmy przywitani przez przedstawicieli Jujubee – Michała Stępnia (CEO), Przemka Szczepaniaka (PR). Mimo, że dookoła było dość głośno, to w tych czterech kątach nie było tego słychać. Usiedliśmy i panowie przeszli do prezentacji obecnego stanu Kurska.

Kontrowersje i zmiany

Kursk to gra, która ma opowiedzieć nam historię rozgrywającą się w trakcie słynnej katastrofy łodzi podwodnej. Tutaj pojawiło się trochę kontrowersji – jak to tak, że polskie studio robi grę o rosyjskiej katastrofie. Jednak przedstawiciele strony rosyjskiej nie mieli większych zastrzeżeń po tym, jak zobaczyli jak wygląda proces produkcyjny gry, jak bardzo studio Jujubee zwraca uwagę na detale.

To co zobaczyłem na prezentacji to bardzo wczesna wersja Kurska. W zeszłym roku na PGA można było już chwilę w tę produkcję pograć, ale od tamtej pory zmieniło się bardzo dużo. Największą zmianą jest delikatny upgrade silnika graficznego – i to był też główny powód otwarcia stoiska tylko dla mediów – nowe demo po prostu nie jest jeszcze w pełni dopieszczone. Dlatego też nie skupimy się zbytnio na warstwie wizualnej, bo tutaj wszystko jest płynne. Skupimy się za to na funkcjonalnościach jakie Kursk ma nam udostępnić.

kursk-jujubee-art-1

Nieliniowe szpiegostwo

Wcielimy się w szpiega, którego zadaniem będzie zebrać pewne informacje na pokładzie łodzi podwodnej. Fabuła ma iść nieliniowo do przodu, gracze będą też mogli wykonywać misje poboczne dla załogi statku. I tak jeśli wykonamy jedną z takich misji – być może dowiemy się czegoś, co ułatwi nam dalszą rozgrywkę. Jeśli jej nie wykonamy – potem bez pełnego zestawu informacji możemy podjąć niewłaściwą decyzję. To bardzo ciekawe podejście dające dość dużą swobodę graczowi. Ten który chce szybko poznać historię ma taką możliwość, a ten który lubi w pełni wsiąknąć w świat gry – po prostu będzie wiedział więcej i weźmie przy tym udział w paru ciekawych wydarzeniach. Wszystko to będzie prowadzić do jednego z kilku zakończeń.

Cały obszar gry ma być dla nas dostępny od momentu wkroczenia na pokład Kurska. To odważne rozwiązanie, ale zdecydowanie uzasadnione fabularnie. A gra jest też na tyle zabezpieczona przed przedwczesnym ukończeniem, że nie ma zagrożenia że przypadkiem pominiemy część wątku głównego. Sama mapa na papierze wydaje się niezbyt duża, ale po tym jak zobaczyliśmy plątaninę korytarzy, a w zasadzie kilka ich poziomów można powiedzieć, że obszar gry jest dość spory. Do tego dochodzą jeszcze mniejsze lokacje, które pojawiają się we wprowadzeniu. Mówimy tutaj o pokoju hotelowym w Moskwie czy porcie, z którego wypływał Kursk.

kursk-jujubee-art-2

Detale, detale, detale

Wspomnieliśmy wcześniej o przywiązaniu Jujubee do detali. Twórcy nie rzucają słów na wiatr i starają się jak najlepiej odwzorować realia z czasów katastrofy. Ubiór się zgadza, port również, wnętrze statku też jest odwzorowane najdokładniej jak się da. A co ciekawe Jujubee postanowiło nawet sprawdzić jaka była pogoda w dzień wypłynięcia okrętu na morze! W grze pojawia się również baza wojskowa – ta oczywiście nie jest dostępna dla publiki, więc jej wygląd pozostawał w gestii grafików i level designerów. Katowickie studio postanowiło jednak nadać tej bazie trochę autentyczności i zapytało rosyjskich żołnierzy o to jak mniej więcej takie bazy wyglądają.

To co zobaczyliśmy na tegorocznym PGA daje nadzieję na naprawdę ciekawy tytuł. Więcej będziemy w stanie oczywiście powiedzieć gdy sami zagramy, ale to pewnie bliżej premiery, która jest obecnie określana jako “When it’s done” (“jak skończymy”).

kursk-jujubee-art-3

Nie tylko KURSK

Oprócz Kurska Jujubee pokazało nam również pecetową wersję Take Off – mobilnego symulatora lotu. Gra jest już dostępna na Steamie, Androidzie i iOS. Jej recenzję wkrótce zobaczycie na naszym kanale YouTube.

take-off-screenshot-1

Zapytaliśmy również o Realpolitiks. Gra miała swoją premierę na platformach mobilnych i byliśmy bardzo ciekawi jak sobie poradziła. Jujubee mówi o “zadowalającym wyniku, lepszym niż się spodziewali”. Jako że jest to dość skomplikowana jak na warunki mobilne strategia nie można było oczekiwać gigantycznego sukcesu, ale nieustające wsparcie dla produkcji pokazuje, że znalazła się grupa fanów. Zarówno wersja PC jak i mobilna doczeka się paru DLC, więc jeśli jeszcze nie graliście w Realpolitiks a lubicie gry ekonomiczno-strategiczne to może warto się tym tytułem zainteresować.

realpolitiks

Ogólnie rzecz biorąc nasza wizyta na stoisku Jujubee była całkiem owocna. Kursk niezmiennie utrzymuje się na liście tytułów, które warto obserwować i z niecierpliwością czekamy na kolejne informacje. Pozostałe dwie gry od katowickiego studia już są ogólnodostępne, więc sami możecie sprawdzić jak się prezentują w akcji.

Więcej w Felieton, Publicystyka
UPDATE. Teorie i praktyki kultury gier komputerowych – recenzja

Nad Wisłą wydaje się coraz więcej książek poświęconych tematyce gier wideo. Tym razem i my wzięliśmy pod lupę jedną z...

Zamknij