Felieton

Jacek Rozenek – Geralt idealny

rozenek geralt

Dziś 48. urodziny świętuje Jacek Rozenek, znany polskim graczom przede wszystkim z roli Geralta z Rivii. Z tej okazji postanowiliśmy zadać sobie pytanie, jak ważna była rola popularnego aktora w przygodach wiedźmina.

Gdy na kilka miesięcy przed premierą pierwszego Wiedźmina w 2007 roku dowiedzieliśmy się, że głosem Białego Wilka będzie właśnie warszawski aktor, wiele osób wzruszało ramionami. Jacek Rozenek był wtedy znanym aktorem, regularnie pojawiał się w serialach (dość duża rola w bijącym wtedy rekordy popularności Klanie czy polsatowskiej produkcji Samo życie). Bywalcy teatru kojarzyli go ze stołecznego Teatru Współczesnego, okazjonalnie pojawiał się również w spektaklach telewizyjnych. Co bardziej uważni rozpoznali jego głos udzielony postaci Bohuna w filmie i serialu Jerzego Hoffmana pt. Ogniem i mieczem. Podsumowując – aktor z całkiem sporym doświadczeniem, rozpoznawalny, ale znany przede wszystkim z ról drugoplanowych. I on miał „dać” swój głos postaci, na którą miłośnicy sagi czekali tak długo.

Dobre przygotowanie

W dziennikach developerskich dodawanych jako bonus do Wiedźmina, Jacek Rozenek dość obszernie wypowiadał się o swoim zadaniu. Przede wszystkim, co wciąż przebija z jego wypowiedzi, aktor podszedł z dużą pokorą do swojego zadania i świadomością tego, co go czeka. Bo na Białego Wilka, jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej fantastyki, czekały tysiące graczy w całej Polsce. Geralt to po prostu postać kultowa, której nie zszargał nawet film i serial Marka Brodzkiego. Oczywiście, nonsensem byłoby zestawianie Jacka Rozenka z Michałem  Żebrowskim, który zagrał filmowego Geralta, ale w 2007 roku wizerunek Żebrowskiego-wiedźmina wciąż był jeszcze żywy w pamięci fanów. A przy tym Rozenek często wspominał o tym, że swoim głosem próbuje budować tę postać, wspominał o podpieraniu się literackim pierwowzorem. Wydaje się jednak, że sam aktor nie spodziewał się popularności,  jaką zdobędzie gra CD Projekt RED.

Geralt jest tylko jeden

Dziś możnaby zadać wielu z Was pytanie – czy wyobrażacie sobie Geralta mówiącego innym głosem? Jacek Rozenek tak mocno „zrósł” się z postacią wiedźmina, że ciężko znaleźć inny głos, który mógłby do tego pasować. Geralt to jedna z najbardziej charakterystycznych postaci rodzimej popkultury, więc jego głos musiał być unikatowy. To nie mogła być kolejna rola na koncie znanego aktora dubbingowego, bo słysząc jego głos od razu przed oczami migałyby nam jego poprzednie wcielenia. Ten głos miał być utożsamiany z jedną konkretną postacią. I to się twórcom gry i przede wszystkim samemu Jackowi Rozenkowi udało w stu procentach.

Więcej niż aktor

Co ważne, od samego początku kładziono nacisk, by gracze kojarzyli postać aktora z grą i samym Geraltem. Stąd też jego mocne zaangażowanie w promocję wszystkich części gry. To był kolejny strzał w dziesiątkę. Należy jednak pamiętać, że aktor wykonał naprawdę kawał dobrej roboty – nie odczytał swojej roli, tylko stworzył tę postać. W tak rozbudowanej fabule, jak w serii Wiedźmin, to bardzo ważne. I przede wszystkim dlatego zadanie Rozenka było tak trudne. Bo mówiąc szczerze, gdyby – hipotetycznie – słabo poradził sobie z rolą Geralta, mogłoby to odbić się na odbiorze samej gry. Wszyscy wiemy, że rodzimy dubbing potrafi był świetny, ale ma też liczne upadki. No i chodziło o wiedźmina, czyli postać szczególną dla polskiego odbiorcy. Właśnie dlatego świetna rola Jacka Rozenka miała tak duże znaczenie dla serii o Białym Wilku.

Redakcja Polskich Gier Wideo składa najserdeczniejsze życzenia z okazji urodzin!

Więcej w Felieton
Jak wspominamy Gothica?

Gothic to seria, która cieszy się dużą popularnością wśród polskich fanów. Wzbudza ogromny sentyment i wciąż gości na naszych monitorach,...

Zamknij