Historia Polskich Gier

Historia Polskich Gier#36 – Chrome

O ten tytuł prosiliście nas już od dłuższego czasu i wreszcie przyszła na niego kolej. Tym razem zagłębiamy się w przeszłość Techlandu i prezentujemy Wam Chrome, arcyciekawy FPS w realiach science fiction.

Po wydaniu Crime cities Exterminacji (o początkach Techlandu możecie przeczytać m.in. tutaj), które mimo przychylnych recenzji nad Wisłą, przeszły bez większego echa za granicą, Techland mocno wziął się do pracy. Przede wszystkim jednak zasadniczo zmieniono podejście do tworzenia. Przede wszystkim rozpoczęto pracę nad wspólnym elementem przyszłych produkcji, jakim miał być silnik. Właśnie w taki sposób powstał autorski Chrome, który na lata stał się znakiem rozpoznawczym firmy.

Najlepiej na świecie

W swoim czasie polski silnik był prawdziwym unikatem w skali światowej, pozwalał modelować i wypełniać świat gry za pomocą jednego narzędzia. Podobne możliwości oferował jedynie twór Cryteka, którego efekty widzieliśmy chociażby w Far Cry. Szczególnie interesująca wydaje się mechanika tzw. szmacianej lalki, to właśnie dzięki niej ciała przeciwników reagują dynamicznie na obrażenia. I choć dziś wygląda to nieco zabawnie, to samo zastosowanie było ogromną zaletą.

Gra Chrome z 2003 roku była siłą rzeczy swoistym poligonem testowym dla tego silnika. Był to interesujący FPS w realiach science fiction. Jako komandos Bolt Logan lądujemy w odległym układzie planetarnym Valkiria i mamy za zadanie rozprawić się z Pointerem, naszym dawnym partnerem, który obecnie uchodzi za zdrajcę.

Kosmiczny Dziki Zachód

Jedną z największych zalet produkcji Techlandu jest z całą pewnością to, że przypomina kosmiczny Dziki Zachód. Ciągłe strzelaniny sprawiają niesamowitą frajdę, choć mocno daje się zauważyć inspiracje pierwszym Deus Exem – wszczepy, zarządzanie ekwipunkiem itd. To oczywiście nie zarzut, bo sama rozgrywka oraz grafika robiły spore wrażenie. Przede wszystkim jednak Chrome pozwalał na istotne znaczenie warunków pogodowych, które wpływały np. na poruszanie się. Po stronie zalet należy również zapisać dowolność w sposobie wykonywania poszczególnych zajęć.

To, co może Was dziwić, to animacje postaci. Choć stosowano technikę, motion capture, to sporą część animacji przygotowali graficy. Przez to chwilami bohaterowie Chrome’a chwilami wyglądają nieco dziwnie. To nie jedyne błędy, których początkowo w grze było sporo. Dlatego przed wypuszczeniem gry za granicę mocno popracowano nad detalami. Wtedy też okazało się, że Techland nie ma wielkiego szczęścia do wydawców i ostatecznie zdecydowano się na współpracę z firmą Strategy First. Paweł Marchewka wspomina nawet o problemach z wypłatami.

Uznanie na świecie

Najważniejsze jest jednak to, że nowy silnik zdobył uznanie w świecie. Również nad Wisłą oceniano go bardzo dobrze, czego dowodem jest zainteresowanie ze strony City Interactive. Warto jeszcze wspomnieć o dodatku – Chrome SpecForce z 2005 roku. Było to rozszerzenie podstawowej gry, które kontynuowało estetykę oraz mechanikę Chrome’a.

Materiał przygotowała ekipa Masz 3 Życia.

Więcej w Historia Polskich Gier
skoki narciarskie
Historia Polskich Gier #35 – Skoki narciarskie

Ten dzień musiał nadejść. W końcu musieliśmy wspomnieć o grach, w które wielu z nas zagrywało się na lekcjach informatyki....

Zamknij