Historia Polskich Gier

Historia Polskich Gier #34 – FPSy od City Interactive

Znacie powiedzenie, że najtrudniejszy jest zawsze pierwszy krok? W świecie gier często bywa tak samo. By dojść do perfekcji trzeba sporo wprawy. Nie inaczej było z City Interactive i ich pierwszymi FPS-ami.

O początkach City Interactive pisaliśmy już wcześniej (więcej możecie przeczytać tutaj), wspominaliśmy także o przygodę firmy z symulatorami lotniczymi. Tym razem chcemy Waszą uwagę zwrócić na pierwsze próby stworzenia przez studio gier z gatunku First Person Shooter.

Na początek celowniczki!

Pierwsze produkcje z gatunku strzelanek były dość proste. To klasyczne celowniczki, w których gracz porusza się jakby jeździł po szynach, tzw. rail shootery. Taką produkcją był Terrorist Takedown: konflikt na Bliskim Wschodzie z 2004 roku. Wcielamy się w niej w żołnierza jednostki specjalnej. Naszym celem jest walka z terrorystami na Bliskim Wschodzie, która przedstawiona jest w 16 misjach. Całkiem nieźle prezentuje się dostępny arsenał: pistolety, granaty, ciężkie karabiny maszynowe i wyrzutnie rakiet. Produkcja okazała się na tyle popularna, że doczekała się także dodatku Payback, który znacząco rozbudowuje podstawę gry.

Nieco później, bo w 2006 roku pojawiły się Terrorist Takedown: tajne operacje  Terrorist Takedown: wojna w Kolumbii.  Stanowią one klasyczne FPS-y, w których poruszamy się w ,,normalny” sposób i mamy za zadanie rozprawić się z narkotykowymi kartelami. Zwłaszcza druga produkcja wydaje się ciekawa – poznajecie w niej techlandowy silnik Chrome?

W kierunku ideału

W 2007 roku City Interactive wydało Terrorist Takedown 2, które zostało stworzone w oparciu o silnik Jupiter EX. Dzięki temu produkcja mogła zaoferować więcej zarówno pod względem graficznym, jak i mechanicznym. Ponownie trafialiśmy na Bliski Wschód, jednak poza walką z bojownikami mogliśmy jeszcze ratować cywilów, tworzyć sojusze i przygotowywać zasadzki. Dzięki nowemu silnikowi możliwe była także implementacja oddziaływań fizycznych, co było dodatkowym smaczkiem.

Skuszeni sukcesem tej gry, włodarze warszawskiej firmy nabyli prawa do stworzenia kolejnej części Mortyra. I tak, jeszcze na Chrome, powstał Mortyr III: akcje dywersyjne z 2007 roku oraz Mortyr: operacja Sztorm wydany rok później. Fabuła obu produkcji jest dość ciekawa, rozgrywa się m.in. w okupowanej w trakcie II wojny światowej Polsce. I choć były to gry bardzo udane, znacząco różniły się od klasycznego Mortyra. Głównie z tego powodu przy wydawaniu za granicą postanowiono całkowicie zmienić nazwy produkcji. W ten sposób City Interactive utorowało sobie drogę do kolejnych produkcji, które znacząco zmieniły status studia na game devowym rynku. O nich przeczytacie już niebawem.

Materiał przygotowała ekipa Masz 3 Życia.

 

Więcej w Historia Polskich Gier
wings of honour
Historia Polskich Gier #33 – Wings of Honour

Czas na kolejny odcinek Historii Polskich Gier. Tym razem kontynuujemy historię City Interactive i przyglądamy się jednej z najsłynniejszych produkcji...

Zamknij