Historia Polskich Gier

Historia Polskich Gier #46 – Two Worlds II

Ponownie przenosimy się do krainy Antaloor! Nowy silnik graficzny, usprawniony gameplay i masa dodatków. Pora na drugą odsłonę bardzo dobrego polskiego action RPG!

Two worlds od Reality Pump, o którym już pisaliśmy  i opowiadaliśmy wcześniej w 44. odcinku cyklu Historii Polskich Gier, był całkiem niezłym tytułem i spotkał się z ciepłym przyjęciem wśród graczy. Nie dziwi więc, że tuż po premierze twórcy zabrali się za przygotowanie dodatku. The Temptation – bo tak ów dodatek miał się nazywać – z biegiem czasu wyewoluował w pełnoprawną kontynuację i tym sposobem w 2010 roku na rynku ukazało się Two Worlds II.

Ładniejsze, lepsze – nowe!

Gra w założeniu miała być rozwinięciem poprzedniczki, z naprawionymi wszystkimi elementami, które były problematyczne w pierwszej części. Udoskonalono grafikę – Reality Pump postawiło na nowy silnik graficzny. Nieco sztywne ruchy postaci zastąpiono animacjami stworzonymi za pomocą sesji motion capture. Do tego ogólnie usprawniono gameplay i wprowadzono wiele dodatków, w tym niesamowicie różnorodny crafting i konstruowanie czarów. Ta ostatni funkcja była rozbudowana do tego stopnia, że możliwych konfiguracji zaklęć było prawie milion! Pozwoliło to zapisać się grze Two Worlds II w księdze rekordów Guinessa.

Po nitce do kłębka

Od samego początku gracz zostaje wrzucony w środek akcji. Główny bohater i jego siostra Kyra lądują w niewoli złego Gandohara znanego z pierwszej odsłony serii. Na odsiecz przybywa oddział orków… i w ten sposób zaczyna się podróż do nowych porządków w przedstawionym świecie. Naprawiono tutaj duże uchybienie z pierwszej części. Jedną z nich jest dostęp do kolejnych lokacji był odblokowywany wraz z postępami gracza, dzięki czemu nie gubiliśmy się, nie traciliśmy celu z zasięgu wzroku i wiedzieliśmy, gdzie dalej zmierzać.  W Two Worlds tego elementu zabrakło – głównego bossa można było odnaleźć i zabić nie wykonując żadnej z głównych misji.

 two-worlds-II-screen

Dobre złego początki?

Wśród graczy Two Worlds II zostało przyjęte dosyć entuzjastycznie, chociaż recenzje i oceny serwów gamerskich skrajnie się różniły. W pierwszym kwartale po premierze gra rozeszła się w 2 mln egzemplarzy, co było bardzo dobrym wynikiem (więcej sprzedanych egzemplarzy niż pierwsza gra z cyklu Wiedźmin). Zachęcone Reality Pump rozpoczęło pracę nad dodatkiem – Pirates of the Flying fortress (2012). Miał on wprowadzić rozszerzenie uniwersum o piracki świat. Dodatek nie cieszył się jednak popularnością. Przez dwa lata od premiery na rynku gier wiele się zmieniło i gra była już dosyć przestarzała.

Próby (nie)udane

W 2011 roku firma spróbowała swoich sił w innej materii i chciała zawojować rynek gier mobilnych za pomocą Two Worlds II – castle defence – standardową jak na tamte czasy grą typu tower defence. Ta nie okazała się niczym nadzwyczajnym, a Reality Pump zakończyło swoją przygodę z mobilkami. Studio planowało trzecią część wersji na PC, ale wtedy ze studia odszedł Mirosław Dymek – jedna z najważniejszych postaci w firmie – autor Polan i największych hitów Reality Pump. Osierocone studio zajęło się nowymi projektami Ravens Cry (niezbyt udana gra osadzona w pirackich realiach) i Sacrilegium (survival horror, nad którym prace zostały wstrzymane i nie będą kontynuowane). Po latach wrócono jednak do projektu Two Worlds III, którego premiera jest zaplanowana na 2019 rok. Cóż, pozostaje tylko czekać, jeśli chcemy przekonać się, jaką kontynuację będzie miała ta historia.

 

Materiał przygotowała ekipa Masz 3 Życia.

Więcej w Historia Polskich Gier
hpg wiedźmin heading
Historia Polskich Gier #45 – Wiedźmin

Przez wiele odcinków naszej serii pokazywaliśmy Wam, że polskie gry to nie tylko Wiedźmin. Nie można jednak opowiedzieć historii rodzimego...

Zamknij