Historia Polskich Gier

Historia Polskich Gier #45 – Wiedźmin

Przez wiele odcinków naszej serii pokazywaliśmy Wam, że polskie gry to nie tylko Wiedźmin. Nie można jednak opowiedzieć historii rodzimego game devu bez Białowłosego. A zatem przed Wami Biały Wilk!

Kiedy światło dzienne ujrzał pierwszy Wiedźmin od CD Projekt RED, to wtedy, jesienią 2007 roku nikt nie spodziewał się, że mamy do czynienia z kamieniem milowym branży gier nad Wisłą. I choć za granicą „jedynka” takiej furory jak kolejne części nie zrobiła, to dała twórcom wyraźny impuls do pracy nad kolejnymi, znacznie bardziej kasowymi odsłonami serii.

Zaczęło się od Baldura…

Dziś ciężko wyobrazić sobie, że prawdopodobnie nie byłoby popularnego Wieśka, gdyby nie kultowa seria Baldur’s Gate. Gorąco przyjęta w Polsce seria na przełomie XX i XXI wieku doczekała się konsolowej kontynuacji. Stojący za tą produkcją Interplay widząc potencjał w polskim rynku, chciał dotrzeć do rodzimych graczy i zlecił warszawiakom przygotowanie portu na PC. To miała być ich pierwsza gra, zatem od razu zaczęto kompletować odpowiedni zespół. Niestety, dość szybko wycofano się zarówno z lokalizacji, jak i portowania Baldur’s Gate: Dark Alliance na PC. Tym samym Polacy zostali z zespołem developerów i fragmentami kodu do gry. I chociaż nad grą o Geralcie zaczął kilka lat wcześniej pracę Metropolis Software z Adrianem Chmielarzem, to produkcja nie zaszła zbyt daleko. Jeśli dodamy do tego fakt, że przełom wieków to czas „popularności” filmu i serialu Wiedźmin, ukazuje nam się dość ciekawy kontekst początków pracy nad przygodami Białego Wilka.

wiedźmin
Tak, Wiedźmin początkowo biegał w fioletowym dresie!

Początki produkcji

Gdy tylko udało się uzyskać odpowiednie licencje, do pracy nad scenariuszem zaangażowano pisarza Jacka Komudę i Macieja Jurewicza. Początkowo nad silnikiem pracował Sebastian Zieliński, autor Mortyra, który dostarczył silnik Callaris IC. To na nim pierwotnie projektowano Wiedźmina i to na nim stworzone w 2002 roku pierwsze demo. Nie było ono powalające, a co więcej, bardziej przypominało hack’n’slasha niż rpga. Wtedy do pracy zaangażowano m.in. Ryszarda „Rysława” Chojnowskiego, który jednoznacznie wskazał, że w takiej formie gra nie ma szans na powodzenie.

Zaczęto więc od nowa – prace przeniesiono do Warszawy, do zespołu zaproszono Jacka Brzezińskiego, Artura Ganszyńca i Michała Iwanickiego, zmieniono także silnik. Zdecydowano się na Aurorę od studia BioWare. Później do zespołu dołączyli jeszcze Maciej Miąsik i Michał Madej. Za przerywniki filmowe miał odpowiadać Tomasz Bagiński. Początkowo premię zaplanowano na 2005 rok, jednak prace przedłużyły się o kolejne dwa lata. W końcu w październiku 2007 roku Wiedźmin zawitał na sklepowe półki.

Natychmiastowy sukces

Już w kilka tygodniu po premierze, w Polsce sprzedano ponad sto tysięcy egzemplarzy gry. Natomiast za granicą, gdzie wydawcą było Atari, gracze w przeciągu kwartału nabyli blisko sześćset tysięcy kopii gry. Dziś wiemy, że budżet produkcji wynosił ok. dwadzieścia milionów złotych, zatem CD Projekt RED nie zrobiło majątku na pierwszej części przygód Geralta. Dobre przyjęcie pozwoliło jednak na otwarcie drzwi do tworzenia wysokiej jakości produkcji.

Co ciekawe, wgląd w scenariusz miał sam Andrzej Sapkowski, na prozie którego oparty jest  świat ukazany w grze. Przekazał on swoje uwagi, choć nie miał wpływu na ostateczny kształt gry. Z ciekawostek warto dodać, iż pierwotnie bohaterem miał być anonimowy wiedźmin, nie zaś słynny Biały Wilk. Decyzja o uczynieniu z Geralta głównego bohatera okazała się strzałem w dziesiątkę.

Nietuzinkowy świat

Jednym z największych atutów gry jest mroczny, chwilami przygnębiający świat oraz wielowątkowa historia. Jednocześnie całość mocno zespojona jest z główną linią fabularną, a nasze decyzje mają znaczący wpływ na losy otaczającego nas świata. Jak się później okaże, te atuty staną się cechami rozpoznawczymi całej serii. Tak samo jak nietuzinkowe zadania, postaci czy lokacje, które mają swoje intrygujące tajemnice…

Przede wszystkim jednak należy zauważyć, że w dobie takich tytułów jak Dragon Age, polska produkcja z mrocznym słowiańskim klimatem stanowiła powiew świeżości i pokazała nowe możliwości gatunku crpg. W ten sposób twórcy wytyczyli sobie drogę, którą podążali przy tworzeniu następnych dwóch części Wiedźmina. Z perspektywy czasu widać również, że pierwsza część przygód Białowłosego zaowocowała rzeszą doświadczonych twórców, którzy z czasem zaczęli zakładać swoje studia, co znacząco wzbogaciło (i wzbogaca nadal!) rodzimą branżę gier.

Materiał przygotowała ekipa Masz 3 Życia.

 

 

Więcej w Historia Polskich Gier
Historia Polskich Gier #44 – Two Worlds

Polanie, pozytywne recenzje i stopniowe zmierzanie w kierunku rasowego crpg. Właśnie w taki sposób można opisać przyczyny, z powodu których...

Zamknij