News

Poznaliśmy Czarne Konie Ars Independent 2017!

Znamy już laureatów tegorocznej, 7. edycji Ars Independent Festival! Po 6 imprezowych dniach festiwalowiczki i festiwalowicze filmu, animacji, gier wideo i wideoklipu.

Katowicka impreza to jedna z najważniejszych wydarzeń w dziedzinie kultury i multimediów. Od siedmiu lat to publiczność decyduje o przyznaniu nagród, a wielu twórców zwycięskich projektów funkcjonuje dziś w kulturze i branży gier. Dlatego też Ars Independent 2017 to nie tylko festiwal mocy twórczej, ale również swoisty przegląd tego, co w najbliższym czasie może być ważne dla animacji, gier czy tworzenia wideoklipów. Jak zatem było w tym roku?

Święto filmu animacji

W czterech międzynarodowych konkursach o tytuł i statuetkę Czarnego Konia oraz nagrodę pieniężną w wysokości 500 euro ubiegali się autorzy produkcji z lat 2016/2017. Podczas festiwalu zobaczyliśmy: 6 pełnometrażowych filmów, 31 krótkometrażowych animacji, 7 gier wideo oraz 27 wideoklipów biorących udział w konkursach. Spośród nich festiwalowa Ars Independent 2017 publiczność wyłoniła czterech laureatów!

Czarnym Koniem Filmu – ze średnią głosów 4,4 – został Morgan Simon za „Posmak tuszu” (FRA 2016 ’80). Emocjonujący obraz Franucza porównywany jest do najlepszych filmów Xaviera Dolana. Nagrodę odebrał w imieniu reżysera Pierrick Vautier, asystent reżysera.

Laureatem konkursu Czarny Koń Animacji został Steffen Bang Lindholm za „Pierwiastek ludzki” (DEN 2017 6′). Krótki metraż w formie quasi found footage odświeżył wyświechtany gatunek zombie movies i zdobył średnią głosów 4,25.

Gry i wideoklipy

W konkursie Czarny Koń Gier Wideo nagroda przypadła studiu Playdead za „Inside” (DNK 2016), które klasyczną side-scrollową platformówkę zamieniło w duszne, sugestywne doświadczenie niemocy. Gra zdobyła średnią 4,48 głosów publiczności.

Kto został Czarnym Koniem Wideoklipu? Ze średnią ocen 4,46, za teledysk „Go Up” Cassiusa (ft. Cat Power & Pharrell Williams), nagrodę otrzymał Alexandre Courtes. Parodystyczny, posklejany z pozornie przypadkowych kadrów (z polskim akcetnem: ujęciem Jezusa ze Świebodzina) wideoklip celnie obśmiewa współczesną rzeczywistość medialną.

– 7. edycja Arsa już za nami. Bawiliśmy się przednio i czasem grzecznie. Najpiękniej dziękujemy wszystkim za kolejną fantastyczną edycję festiwalu! Oczywiście powracamy za rok z kolejnymi odkryciami filmowymi, animowanymi, growymi i wideoklipowymi. Będzie bardziej! – komentuje Bartek Sołtysik, rzecznik medialny festiwalu.

 

Więcej w News
Znamy program Ars Independent 2017

Od 26 września do 1 października, czyli przez 6 dni, katowicki festiwal znowu zapewni wiele wrażeń i emocji. Pośród 40...

Zamknij